Fantasy · Powieść

„Telemaniak” Jacek Dąbała


„By właściwie docenić urok tej książki trzeba być czytelnikiem rozsmakowanym w radosnej i aluzyjnej grotesce”. Takimi oto słowami książkę J. Dąbały skomentował Andrzej Pilipiuk i ja się pod tym hasłem jak najbardziej podpisuję. Nie oznacza to jednak, że byłam tą książką zachwycona.

Są książki, od których nie mogę się oderwać i najchętniej przeczytałabym je podczas jednego wieczoru. Są też takie, do których muszę „podchodzić” po kilka razy, gdyż jestem pewna, że nie do końca spodoba mi się ich treść. Niestety, „Telemaniak” należy do tej drugiej grupy – chciałam ją jak najszybciej przeczytać i odłożyć na półkę. O ile temat groteski nie jest mi obcy, o tyle okoliczności, w jakich została ona przedstawiona w tym krótkim opowiadaniu nie do końca mnie zainteresowały. Jednak trzeba przyznać, że autor dał się ponieść fantazji i zrobił to w całkiem przyzwoity sposób. Groteska oraz absurd wylewają się po prostu z każdego akapitu a surrealizm uderza nas w twarz podczas przewracania kolejnych stron. Do tego szalone poczucie humoru oraz inteligentne, choć niekiedy przewrotne, dialogi. A wszystko to osadzone w czasach PRL-u, gdzieś w niewielkiej wsi pod Otwockiem. Być może to właśnie z powodu osadzenia akcji w tych specyficznych latach książka nie zwaliła mnie z nóg. Jednak komuś, kto interesuje się historią Polski, szczególnie okresem komunizmu, to krótkie opowiadanie może przynieść wiele niezapomnianych wrażeń bądź nawet przywołać wspomnienia 🙂

Bohaterowie są wykreowani tak, aby ich charaktery odzwierciedlały dokładnie to, czym się zajmują lub nawet to, jak wyglądają – zazwyczaj w dosyć stereotypowy sposób. Poznajemy więc kilkanaście postaci, od niezbyt bystrego, największego osiłka we wsi (który jest również głównym bohaterem), przez zachłannego i ciekawskiego sołtysa, aż do miejscowego grabarza-spiskowca. Są to z reguły prości ludzie, pracujący ciężko na gospodarstwach, którzy niewiele interesują się wydarzeniami poza ich wioską. Ciągle żyją w świecie ideałów, w którym człowiek „miastowy” oznacza bogactwo i oczytanie, a Warszawa jest niemalże pępkiem świata. Opowiadanie pełne jest również bardzo wymownych aluzji i symboli, odnoszących się do ówczesnych czasów. Jednym słowem – jest się z czego pośmiać, ale też i nad czym zastanowić. Jacek Dąbała skłania do refleksji sprytnie przeplatając inteligencję ze zwykła głupotą, fanatyzm z prawdziwą wiara, godną podziwu odwagę ze zwykłymi popisami.

Książki ani nie polecam, ani nie odradzam. Wszystko zależy od gustu. Jednak fani „Konopielki” nie powinni być rozczarowani 🙂

Moja ocena: 3/5

Sprawdź cenę tej książki na:

selkarPolecamy!
Bardzo atrakcyjne ceny!

Rok pierwszego wydania: 2006
Gatunek: fantasy
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s