Thriller

„Anioły i demony” Dan Brown


Dan Brown - Anioly i demonyRobert Langdon zostaje pilnie wezwany do położonego koło Genewy centrum badań jądrowych CERN. Jego zadanie – zidentyfikować zagadkowy wzór wypalony na ciele zamordowanego fizyka. Langdon ze zdumieniem stwierdza, że jest to symbol tajemnego bractwa iluminatów – potężnej, aczkolwiek nieistniejącej od 400 lat organizacji walczącej z Kościołem, do której należały najświetniejsze umysły Europy, jak choćby Galileusz. [Albatros, 2006]

14-go maja 2013 na półkach sklepowych w anglojęzycznych krajach pojawi się nowa książka Dana Browna zatytułowana „Inferno”. Jest to czwarty tom opisujący zawirowania w życiu Roberta Langdona. Poprzednie części to zekranizowane już „Anioły i demony” i „Kod Leonarda da Vinci” oraz „Zaginiony symbol”, którego ekranizacja jest dopiero w drodze. Książki te nie bez powodu wywołują dosyć mieszane uczucia, zwłaszcza wśród katolików, i budzą kontrowersje na całym świecie. Dlaczego?

Otóż każda część oparta jest na tym samym schemacie: mamy ofiarę, tajne stowarzyszenie, mnóstwo ciekawostek naukowych i – co najważniejsze – szokujące fakty religijne stawiające Kościół w nie najlepszym świetle. Mamy też oczywiście zagadkę, a do jej rozwiązania niezbędna jest specjalistyczna wiedza Roberta Langdona, który w każdej części zostaje wplątany w serię niebezpiecznych wydarzeń. Zastosowanie przez Browna takiego schematu, mimo że czyni on akcję poniekąd przewidywalną, doskonale sprawdziło się wśród czytelników, bowiem jego książki przeczytały miliony.

Dlaczego podobała mi się książka?

Lubię książki Browna przede wszystkim dlatego, że potrafi on dosyć poważnie namieszać czytelnikowi w głowie. W czysto formalny sposób pisze o „faktach” zarówno religijnych, naukowych, jak i filozoficznych, nadając im w ten sposób niezwykły wymiar wiarygodności. Jeszcze niedawno głośno było o bojkotowaniu zarówno książek z tej serii, jak i ich ekranizacji. Moim zdaniem to niedorzeczność – ludzie zapominają, że przecież jest to dzieło fikcyjne, a nie rzetelne źródło wiedzy. Jeżeli będą interesować mnie iluminaci, poszukam o nich w informacji literaturze popularnonaukowej, a nie beletrystyce… A dlaczego fikcja ta jest tak przekonywująca? Bo najlepsze kłamstwo to takie, które ma w sobie coś z prawdy, a Dan Brown jest mistrzem mieszania fikcji z rzeczywistością.

Mimo że książka nie powala na kolana i jest trochę przydługa, nie da się zaprzeczyć, że jest to ciekawie napisany thriller, który wciąga.  Na dosyć groźnie wyglądający tom składa się ponad 130 rozdziałów, ale każdy z nich jest krótki i kończy się zawieszeniem akcji, przez co zwinnie pochłania się jeden za drugim. Prawdziwą atrakcję stanowią ambigramy (graficzne przestawienie wyrazu w taki sposób, aby wyglądał identycznie po odwróceniu kartki o 180 stopni) i muszę przyznać, że miałam frajdę z ich odczytywania.

Dlaczego film podobał mi się bardziej niż książka?

Zabierałam się do czytania ze świadomością, że jak tylko skończę, obejrzę ekranizację, więc czytając, cały czas wyobrażałam sobie, jak poszczególne sceny mogły zostać przeniesione na ekran. Gdy mamy do czynienia z książką, w której wszystkie wymienione rzeźby i miejsca istnieją w rzeczywistości, nawet najznakomitszy opis nie zastąpi zdjęcia. Film daje nam możliwość zobaczenia wszystkiego na własne oczy i w pełni zaspokoił moją ciekawość. Atmosfera książki – zagadki, odczytywanie znaków i poczucie ciągle uciekającego czasu – odczuwalna jest również w filmie, m.in. dzięki świetnie dobranej muzyce. Zarówno muzyka, jak i szybka akcja zmniejszyły nieco efekt „przegadania” filmu, którego niestety trudno uniknąć w tego typu produkcjach.

Jak już wspomniałam, książka była nieco przydługa i z czystym sumieniem można było skrócić ją o kilka scen, nie ujmując jej przy tym żadnej wartości. Przykładem jest wątek dziennikarza, który w książce otrzymuje informacje od zabójcy na temat miejsc kolejnych demonstracji. Wątek ten nic nie wnosi i jedynie wydłuża i tak potężny już tom. W filmie nie zostało po nim ani śladu, scenarzyści bardzo słusznie się go pozbyli i wprowadzili jeszcze wiele innych, w pełni uzasadnionych zmian w fabule.

No to tyle z mojej strony. Niechaj ten dzień przyjemnym dla was będzie. I niech nie pada już śnieg.
Cheers 😉

Moja ocena: 3/5

Sprawdź cenę tej książki na:

selkarPolecamy!
Bardzo atrakcyjne ceny!

Tytuł oryginalny: Angels and Demons
Cykl: Robert Langdon (część 1)
Rok publikacji: 2000
Gatunek: thriller
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s