Powieść · Thriller

„Sorry” Zoran Drvenkar


sorry - zoran drvenkarZoran Drvenkar – z pochodzenia Chorwat, od trzeciego roku życia mieszka w Niemczech. Autor licznych thrillerów psychologicznych, w Polsce raczej mało znany. „Sorry” to pierwsza powieść tego autora przetłumaczona na nasz ojczysty język. Jednak jestem pewna, że na polski rynek książkowy zacznie trafiać coraz więcej powieści Drvenkara…

Czy kiedykolwiek zdarzyło wam się kogoś urazić, ale nigdy nie mieliście odwagi przeprosić? Czy waszych umysłów nie zaprzątają wyrzuty sumienia z powodu wyrządzonej komuś krzywdy? Czy chcielibyście raz na zawsze uporać się z błędami przeszłości? Jeżeli odpowiedzieliście twierdząco przynajmniej na jedno z powyższych pytań, to z pomocą może wam przyjść czwórka młodych berlińczyków, którzy zajmują się trudną sztuką przepraszania. Mówiąc ściślej – mogą to zrobić za was!

Bracia Kris i Wolf oraz ich koleżanki – Tamara i Frauke – to zagubieni i znudzeni życiem mieszkańcy Berlina, którzy postanawiają raz na zawsze odmienić swój los, otwierając „przepraszającą” agencję o chwytliwej nazwie Sorry. Ich pomysł szybko okazuje się sukcesem, a czwórce przyjaciół z godziny na godzinę przybywa coraz więcej zgłoszeń. Pewnego dnia dostają zlecenie, które jednak przerasta ich kompetencje … bo niby jak mają przeprosić martwą kobietę, której ciało zostało przybite gwoździami do ściany?! Nie mają jednak wyjścia, bo tajemniczy klient obserwuje każdy ich krok i grozi nieprzyjemnymi konsekwencjami w przypadku niewykonania zlecenia. Przyjaciele wpadają w pułapkę, z której nie ma wyjścia, ale postanawiają doprowadzić sprawę do końca. Przerażeni, lecz zdeterminowani, niejednokrotnie staną przed trudnym wyborem natury moralnej.

„Sorry” to powieść, w której granica pomiędzy złem i dobrem zaciera się bardzo łatwo, a czytelnik jest zdezorientowany, gdyż nie wie, które zachowania mogą być społecznie akceptowalne, a które powinny być totalnie potępione. Co więcej, w książce Drvenkara bardzo często dochodzi do zamiany ról, gdzie to ofiara staje się oprawcą, a motywy mordercy na pierwszy rzut oka wydają się usprawiedliwione i, o zgrozo!, zaczynamy mu współczuć. Ta odwrócona rzeczywistość to niewątpliwie największa zaleta tej historii – daje do myślenia, szokuje i niepokoi. Powieść pełna jest nieoczekiwanych zwrotów akcji, przerażających odkryć oraz trudnych, i często delikatnych tematów.

Nie chcę zdradzać zbyt wielu szczegółów, gdyż odkrywanie kolejnych elementów tej układanki to największa przyjemność z czytania tej książki. Dodam jednak, że „Sorry” to historia brutalna, przejrzysta i dająca kopa! Niejednokrotnie musiałam czytać niektóre fragmenty książki po kilka razy, gdyż niedowierzałam, że autor może opisywać tak nieprzyjemne i straszne rzeczy z taką precyzją i tak otwarcie.

Jedynym minusem tej powieści to sposób, w jaki zostali przedstawieni główni bohaterowie. Niestety, autor skupił się bardziej na fabule niż na stopniowym rozwoju poszczególnych postaci. Czwórka przyjaciół zlewa się więc w jedną całość i ciężko doszukać się poszczególnych cech, które przemawiałyby za konkretnym bohaterem, a motyw zemsty przyćmiewa wszystkie inne wątki poboczne.

Książkę polecam wszystkim fanom thrillerów i horrorów (szczególnie miłośnikom Jacka Ketchuma :)). Jeśli nie są wam obce przemoc oraz brutalna rzeczywistość, śmiało sięgajcie po tę powieść.

Moja ocena: 4/5
Tytuł oryginalny: Sorry
Rok publikacji: 2011
Gatunek: thriller
Advertisements

10 thoughts on “„Sorry” Zoran Drvenkar

  1. Juz sie napalilam, bo pomysl brzmi mega fajnie, az tu na koncu piszesz, ze brutalnie i polecasz fanom Ketchuma. Hmmm, jeszcze pare troche sie zastanowie, czy jestem na to gotowa po traumie zwiazanej z „Dziewczyna z sasiedztwa”. Coz, tu przynajmniej mamy do czynienia z fikcja, wiec moze przetrawie 😉

    1. Na pewno dasz radę 🙂 Może trochę przesadziłam, porównując Drvenkara do Ketchuma, ale szok, jaki się odczuwa przy czytaniu jest porównywalny. Drvenkar nie jest aż taki ohydny, raczej szokuje sytuacyjnie 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s