Dla młodzieży (YA) · Powieść

„Szalone Życie Rudolfa” Joanna Fabicka


Szalone-życie-Rudolfa„Szalone życie Rudolfa” to zdecydowanie moje odkrycie roku! Książkę wyszperałam na wyprzedaży w jednym z marketów i wystarczyło mi jedynie krótkie zerknięcie na przypadkowo wybraną stronę i już nie mogłam się od niej oderwać 🙂 Wyobraźcie sobie, jak stoję na środku sklepu, z „bananem” na twarzy, przyklejona do książki, a cały świat dookoła mnie znika. Tak właśnie zadziałała na mnie Joanna Fabicka i jej przezabawna powieść!

Głównym bohaterem tej historii jest Rudolf Gąbczak, „niefortunny owoc rodzicielskiej niefrasobliwości i chybionej antykoncepcji” – tak wyraża się o nim jego nauczyciel 😀 Jednak ten 14-letni osobnik (bedący właśnie w okresie dojrzewania) nic sobie nie robi z takich komentarzy, bo do siebie i do życia podchodzi z ogromnym dystansem. Co prawda, jego żywot to nieustanne pasmo porażek oraz rozczarowań, jednak Rudolf nigdy nie przestaje w siebie wierzyć i z ogromną desperacją dąży do spełnienia swojego największego marzenia, jakim jest kariera aktorska. Młodzienieć uczęszcza nawet na lekcje dykcji do Pani H., która jednak uważa te nauki za bezsensowne, gdyż krzywy zgryz dyskwalifikuje Gąbczaka jako przyszłego aktora.

Poza tym, Rudolf czuje się również niespełniony oraz niedoceniony jako członek swojej szalonej rodziny. Matka, żarliwa feministka, zniewolona  żona i niezrównoważona psychycznie terapeutka nigdy nie poświęcała Rudolfowi wystarczającej uwagi. Ojciec, niespełniony artysta, filozof i niedoceniony kochanek nie stanowi dla syna żadnego autorytetu, lekceważąc prośby Rudolfa o doprowadzenie rodziny do stanu „normalności”. Kolejnym członkiem rodziny Gąbczaków jest babcia, zrzędliwa, lecz żwawa staruszka uzależniona od wiśni w likierze, wieczna flirciara opowiadająca o swoich wyimaginowanych znajomościach z takimi osobistościami jak Gordon Craig, bracia Lumiere, Flip i Flap. Ta jednak również nie zostawia na Rudolfie suchej nitki, na każdym kroku krytykując jego zachowanie i domagając się uzupełniania zapasów wiśni w spirytusie.

Myślicie, że to już wszyscy? O nie, nie… Najgorszym utrapieniem Rudolfa w tej rodzienie jest niejaki Gonzo – pięcioletni syn jego siostry (która zamieszkała na Wyspie Wielkanocnej z lamajskim mnichem na wygnaniu, zostawiając chłopca pod opieką dziadków). Gonzo to nieznośny urwis, który nieraz przyniósł wstyd nie tylko Rudolfowi (np. krzycząc w metrze, że „Rudolf zjada babole z nosa!” ), ale również całej rodzinie. Przykładem może być jego debiutancki występ w nowym przedszkolu, na którym odśpiewał solową partię znanej „przyśpiewki”: Przeleć mnie w kończynie, ooo, a twoja rozkosz nigdy nie minie, ooo! 😀 Nawet pies Gąbczaków, Opona, zdaje się być obojętna na cierpienia Rudolfa, nie wspominając już o jego jedynej koleżance, która wciąż naśmiewa się z jego „fafluszenia” i podrzuca mu intratne oferty pracy w branży filmowej.

Chyba już jesteście w stanie wyobrazić sobie, jak wygląda życie codzienne Rudolfa 🙂 Od porażki do porażki, nieustannie poobijany i pokiereszowany, wciąż ganiany przez chcący go zlinczować tłum (staruszków, sąsiadów, ochroniarzy w sklepie spożywczym, itp.), wciąż wpadający w zabawne tarapaty i ściągający na siebie najgorszego pecha (Rudolf z wakacji na Dominikanie przywiózł w walizce jedynie komara, który po uwolnieniu ugryzł go w nos, tym samym powodując malarię). Na szczęście, Rudolf nie traci zapału ani pogody ducha i nie zraża się swoimi niepowodzeniami. Stara się „naprostować” rodzinę, próbując jednocześnie dowieść swojej wartości. Po drodze będzie musiał znosić liczne upokorzenia, jednak w większości przypadków są to sytuacje, które doprowadzają czytelnika do histerycznego śmiechu 🙂 Każda strona, każdy akapit, ba!, prawie każde zdanie przepełnione jest niesamowitą dawką humoru. I chociaż sam Rudolf wydaje się być trochę zbyt poważny, to jednak jego tok myślenia oraz liczne komentarze i puenty wywołują salwy śmiechu, a my trzymamy za niego kciuki do samego końca!

Ale na szczęście przygody Rudolfa Gąbczaka nie kończą się wraz z tą powieścią, gdyż Fabicka przygotowała dla nas kolejne części, a mianowicie: Świńskim truchtem, Seks i inne przykrości oraz Tango ortodonto. Jak dla mnie pozycje totalnie obowiązkowe! A wam gorąco polecam powieść o szalonym życiu rodziny Gąbczaków. Prześwietna lektura na poprawę humoru!

Moja ocena: 5/5

Sprawdź cenę tej książki na:

selkarPolecamy!
Bardzo atrakcyjne ceny!

Cykl: Rudolf Gąbczak (cz. 1)
Rok wydania: 2002
Gatunek: satyra
Reklamy

9 thoughts on “„Szalone Życie Rudolfa” Joanna Fabicka

  1. Czytalam, tez pare lat temu dorwalam na jakiejs wyprzedazy. Ale nie wiedzialam, ze jest kontynuacja, trzeba bedzie poszukac 🙂 Szalone zycie Rudolfa” to wedlug mnie taki polski odpowiednik „Adriana Mole’a” Sue Townsend. Bardzo milo wspominam obie lektury 🙂

  2. (…) pięcioletni syn jego siostry (która zamieszkała na Wyspie Wielkanocnej z lamajskim mnichem na wygnaniu, zostawiając chłopca pod opieką dziadków) (…) – leżę 😀 W dodatku wiem jak nazwę swojego kolejnego psa – Opona 😀 Muszę kiedyś przeczytać 😀

  3. Trochę kojarzy mi się z Mikołajkiem, albo Jaśkami, także jeśli nie będę miała co czytać – z pewnością zerknę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s