Miszmasz

„The Office” (Biuro), czyli wesoły świat biurokracji (serial tv)


tvtheoffice06Z racji tego, że w ostatnim czasie więcej oglądam, niż czytam, to chciałam wam polecić znakomity serial telewizyjny produkcji NBC – „The Office”. Oparty jest na popularnej brytyjskiej serii o tym samym tytule. Niestety, w Polsce nie zdobył sobie licznego grona fanów, a szkoda, bo jest niezwykle śmieszny i wciągający. Jeżeli kiedykolwiek słyszeliście żart zakończony sformułowaniem „That’s what she said!”, to znaczy, że wiecie, o czym mówię 🙂

Witajcie w Dunder Mifflin, firmie zajmującej się sprzedażą papieru, prowadzonej przez Michaela Scotta, najlepszego szefa na świecie (tak głosi napis na jego kubku, który zresztą sam sobie sprezentował). Michael ma o sobie bardzo wysokie mniemanie i na każdym kroku stara się udowodnić jaki jest błyskotliwy i wyluzowany. Niestety, jego pracownicy są zupełnie odmiennego zdania i traktują go jak zwykłego idiotę. Bo musicie wiedzieć, że Scott to typ człowieka, który szybciej mówi, niż myśli, więc z jego ust co sekundę padają niezręczne dowcipy lub żenujące docinki. W dodatku jest bardzo szczery i z trudem przychodzi mu kłamstwo, co w wykonaniu Michaela tworzy mieszankę niezwykle wybuchową. Jednak w głębi duszy Michael to dobry człowiek, który stara się dbać o swoich pracowników, lecz nie zawsze mu to wychodzi 🙂f250fe03055297d6ba98a820d2ce3e64

Wśród „poddanych” Scotta znajdziemy m. in.:

– Dwighta Schrutea, osobnika niezwykle zarozumiałego, nieznośnego służbistę i strasznego lizusa specjalizującego się w rujnowaniu ludzkich marzeń (mimo wszystko i tak go polubiłam 🙂 ),

– Pam Beesley, recepcjonistkę, która musi się odznaczać anielską cierpliwością i dzielnie znosić humory szefa,

– Jima Halperta, biurowego prankstera, który za cel swoich żartów obiera sobie najczęściej Dwighta,

– Angelę Martin, kobiece wydanie Dwighta, ze skłonnością do dewocji i zamiłowaniem do kotów,

– Meredith Palmer, anonimową alkoholiczkę, wciąż szukającą okazji do przygodnego seksu,

– Kelly Kapoor, plotkarę, która niejednego potrafi uśpić swoimi rozwleczonymi do maksimum anegdotkami i słodkimi historyjkami.

To tylko garstka bohaterów, którzy przewijają się przez kolejne sezony „The Office”. Każdy z nich posiada cechy, które sprawiają, że całokształt serialu wypada rewelacyjnie. Dodatkowo, serial ma formę mockumentu. Oznacza to, że widz ma wrażenie, iż bohaterom wciąż towarzyszy ekipa filmowców, a pracownicy biura wypowiadają się wprost do kamery lub rzucają ukradkowe spojrzenia w jej stronę. Nadaje to serialowi niezwykłej świeżości i wzbogaca go o element zaskoczenia.

„The Office” to serial, który chciałoby się oglądać bez końca. Bohaterowie są tak sympatyczni, że nie sposób się z nimi nie zaprzyjaźnić. Być może humor tam zastosowany nie należy do tych górnolotnych, ale przecież o to właśnie chodzi w serialach komediowych. A więc wyluzujcie się trochę i dajcie porwać absurdom Dunder Mifflin 😀

 P.S. Oglądanie bez dubbingu/napisów daje jeszcze więcej zabawy! 😛

MICHAELSFLAWS

society-could-learn-a-lot-from-dwight-schrute-74171

Reklamy

2 thoughts on “„The Office” (Biuro), czyli wesoły świat biurokracji (serial tv)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s