Fantasy · Powieść współczesna

„Pora na życie” Cecelia Ahern


Dlaczego polubiłam tę książkę już od pierwszego rozdziału? Może przez zabawny opis kota o nieznanej płci; może przez intrygującą pierwszą scenę, która sugeruje, że można umówić się na spotkanie z własnym życiem; może przez to, że główna bohaterka zaraz po tym, jak informuje nas, że zerwała ze swoim facetem i daje nam szczegółowy opis tego, jak bardzo błagał ją o to, żeby do niego wróciła, kończy cały ten opis słowami: „No dobra, kłamałam. To on mnie zostawił.”

Reklamy